„Spacer po lesie”

Posted: Marzec 27, 2010 in Wiersz

Poszedł raz człowiek,
Z blizną na twarzy,
Do lasu,
Wspomnieniami męczony,
Płakał prawdziwymi łzami,
Szlochał i spoglądał na drzewa,

Wtem coś zaszeleściło,
Postać zakapturzona,
Z cienia sie wyłoniła,
Nie wiedział kto to,
Wystraszony jak kazdy,
Nienawiść w nim rosła,
Nie dość ze nie radził sobie z soba,
Poradzić sobie z obcym musiał,
Wtem postać, reke na znak pokoju uniosła,
Jedno pytanie zdało sie usłyszeć,
Jedno które było odpowiedzią na wszystkie wątpliwości,
Na wszystkie niedopowiedzenia,
„A czy ty chcesz zeby ona była szczęśliwa?”
Najprostrze jakie mogł sobie wyobrazić,
Ale wyjaśniało wszystko,
Ustąpiły bóle głowy,
Oczy przestały łzy ronić,

Nigdy nie chodziło o niego,
Jak mylnie sądził,
Chodziło o szczeście,
Drogich mu osób.

Przechadzał, się dalej, już dłuższy czas,
Po lesie,
Drzew dotykał,
Uważnie sie rozglądał,
Szukając jakby rozwiazania,
Natrafił na sadzawke,
Kryształową wodą wypełnioną,
„Woda pewnie była źródlana”
Myśl taka przebiła sie przez jego głowę,

Miał rację co do sadzawki,
woda w niej z głebi pochodziła,
Czysta, jakby kto ją łzami wypełnił,

Wtem trzask dało sie usłyszeć,
Cos obijało sie o gałęzie,
Szyszka z drzewa, spadła wprost do sadzawki,
Mącąc wode,
Najbrutalnieszym spodobem,
Ziemia z dna wzbiła sie ku powieszchni,
Zniszczyła pierwotny ład i porzadek,
Promien słońca przebił sie przez zasłone liści,
Oświetlił człowieka nad sadzawką,
Zrozumiał wreszcie.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s